Dziś 14 VIII2020r. legalizacja BEZKARNOŚCI dla władzy!

 

Dziś 14 VIII2020r. legalizacja BEZKARNOŚCI dla władzy!

 

Zawartość obu artykułów- jedna ze stron jest już niedostępna

Szanowni Państwo poniżej zawartość z niedostępnej już strony na onecie odośnie skandalicznej ustawy która będzie dzisiaj tj. 14 VIII 2020r. procedowana w Sejmie.

 

przesyłam zawartość obu stron przekopiowanych wcześniej:

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/pis-chce-bezkarnosci-urzednikow-za-dzialania-w-czasie-pandemii-koronawirusa-prof-zoll/kcf3m36,79cfc278

Magdalena Gałczyńska

Wczoraj, 21:19

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Facebook | 3,7 tys.

Twitter

Kopiuj link

"Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione" – tak brzmi przepis zaproponowany w projekcie nowej ustawy "antycovidowej" autorstwa posłów PiS. - To jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał choćby za zamówienie respiratorów. To jest

skandal - mówi Onetowi prof. Andrzej Zoll.

• Wspomniany przepis, art. 10d ustawy, ma dotyczyć nie tylko czynów, które zostaną popełnione po jego wejściu w życie - ale też tych, do których doszło w przeszłości

• - To przepis niesłychanie groźny. Pozwoli zalegalizować każde bezprawie - mówi Onetowi karnista dr Mikołaj Małecki z UJ

• Jak dodaje "w tym projekcie ustawy brakuje tylko wpisania nazwisk polityków, których chce się w ten sposób uwolnić od odpowiedzialności i zapewnić im pełną bezkarność"

• Poseł Tadeusz Cymański z PiS odpowiada, że proponowane rozwiązania są słuszne i mają zapobiec paraliżowi decyzyjnemu podczas pandemii

• - Tu nie ma żadnego drugiego dna ani niecnych intencji - zapewnia poseł PiS

PiS chce znowelizować ustawę "covidową" w taki sposób, by wyłączyć odpowiedzialność m.in. polityków za decyzje, które podejmowali od początku pandemii. Wszystko dzięki zaproponowanemu art. 10d nowej ustawy, który zapewnia pełną bezkarność za działania podjęte także przed wejściem tego przepisu w życie. Zakłada on, że "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym". W propozycji tej pojawia się też zastrzeżenie, że rozwiązania te, zakładające wyłączenie odpowiedzialności karnej będą obowiązywały również wstecz - czyli do czynów popełnionych przed wejściem nowego prawa w życie.

"Proponowany przepis znajdzie zastosowanie do czynów popełnionych także przed wejściem w życie tego przepisu. Nie można uznać, że względniejsze dla sprawcy będą przepisy inne niż te, które wyłączają przestępność jego czynu, o ile w danej sprawie spełnione zostały stosowne przesłanki" – piszą posłowie PiS w uzasadnieniu projektu ustawy.

Propozycja nowelizacji ustawy "covidowej" do Sejmu trafiła w środę, od razu została skierowana do pierwszego czytania w Komisji Finansów Publicznych.

Prof. Zoll: To jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał np. za respiratory. Chuligaństwo legislacyjne i skandal!

- Widzę tu rękę Zbigniewa Ziobry, który w przeszłości zastosował już podobne rozwiązanie. W ustawie o prokuraturze wprowadził przepis, że prokurator nie ponosi odpowiedzialności za czyn stanowiący naruszenie prawa, jeśli działał w ważnym interesie społecznym. Tu mamy podobne

rozwiązanie - mówi Onetowi prof. Andrzej Zoll, były Rzecznik Praw Obywatelskich, prezes Trybunału Konstytucyjnego i szef Państwowej Komisji Wyborczej. - Tyle że tu pomysłodawcy poszli znacznie dalej. W zasadzie oni chcą wręcz wyłączyć kodeks karny, jeśli czyjeś działanie ma związek z

ochroną ludzi przed pandemią. A tak szczerze, to to jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał za zamówienia dotyczące m.in. respiratorów. To jest chuligaństwo legislacyjne i skandal! - podkreśla prof. Zoll. - Nie wolno iść szlakiem, który wyłącza odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych - kwituje.

• Joński i Szczerba. Mówią o sobie: jesteśmy jak dwóch Sherlocków Dr Małecki: Przepis niesłychanie groźny. Pozwoli zalegalizować każde bezprawie

- Mamy do czynienia z przepisem wyjątkowo groźnym. Pozwoli on zalegalizować w zasadzie każde bezprawie popełnione przez władzę polityczną – mówi Onetowi dr Mikołaj Małecki, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Wystarczy, że ktoś stwierdzi, że działał w celu przeciwdziałania COVID-19, a do tego kierował się ważnym interesem społecznym - i już! Każde naruszenie przepisów usprawiedliwione tymi celami nie będzie przestępstwem - podkreśla. - Władza wykonawcza może w ten sposób uzasadnić każde swoje działanie. To jest niedopuszczalne w państwie prawa! Władza sama sobie pisze przepis na polityczną bezkarność - zaznacza karnista. - Wszelkie działania władz, które stanowiły przestępstwo, także te minione, zostaną od ręki usprawiedliwione. Czy to wybory kopertowe, czy nieprawidłowe zamówienia środków zapobiegających epidemii... Powiem szczerze, tu w tym projekcie ustawy brakuje tylko wpisania nazwisk polityków, których chce się w ten sposób uwolnić od odpowiedzialności i zapewnić im pełną bezkarność za to, co już zrobili.

• Rosja otrzymała miliard zamówień na szczepionki na koronawirusa

• Rzecznik Ministerstwa Zdrowia wyjaśnia wzrost liczby zakażeń w Małopolsce

• Sondaż: nastroje Polaków są całkiem dobre, pomimo pandemii

Dr Małecki wskazuje, że w określonych okolicznościach proponowany przez polityków PiS przepis doprowadzić może do sytuacji wręcz groźnych. – W projekcie mowa jest o usprawiedliwieniu walką z koronawirusem i interesem społecznym łamania wszelkich obowiązujących przepisów. Przepis adresowany jest też do obywateli. Ktoś w ramach indywidualnej walki z zagrożeniem może uznać, że ma prawo bezkarnie uderzyć sąsiada, który regularnie nie nosi maseczki. Albo wypchnąć osobę bez maseczki z autobusu - opisuje dr Małecki. - To wygląda na absurd, ale takie mogą być praktyczne skutki wprowadzenia tak ogólnego przepisu - mówi karnista. - Idąc jeszcze dalej, co już jest bardzo niebezpieczne, pod ten przepis dałoby się podciągnąć nawet zabójstwo. Bo sprawca mógłby się usprawiedliwiać, że walczył z COVID-19 i działał w interesie społecznym, chronił innych przed zarażeniem. A nie ma w przepisie mowy o proporcjonalności sił i środków. Do takich absurdów doprowadzić może dążenie obecnej władzy, by zapewnić sobie bezkarność za ewidentne naruszanie prawa w okresie pandemii - kwituje dr Małecki.

• Andrzej Duda podpisał "tarczę 4.0" z wrzutkami dot. prawa karnego. Karnista: to poniżenie prezydenta

Cymański: Przepis ma zapobiec paraliżowi decyzyjnemu. Nie ma tu drugiego dna. Czy plany rządzących, by zapewnić bezkarność za decyzje i czyny podjęte przed wejściem tych zmian w prawie w życie nie są zbyt daleko idące? O to pytamy Tadeusza Cymańskiego z PiS, wiceszefa sejmowej Komisji Finansów Publicznych, do której trafiły propozycje zmian w prawie. - Każdy przepis

tego typu budziłby kontrowersje ale tu nie chodzi o żadną bezkarność dla przestępców. Takich, absolutnie niesprawiedliwych argumentów używa opozycja - mówi nam poseł. - Tę propozycję należy czytać zgodnie z intencją ustawodawcy. A ta była taka, że chcieliśmy zapobiec paraliżowi

decyzyjnemu w obecnych, bardzo trudnych chwilach. Przepis jest ekstraordynaryjny ale takie mamy teraz czasy, koronawirus mógł nie powiedzieć jeszcze ostatniego słowa - podkreśla Cymański. - My jesteśmy przekonani o potrzebie takich rozwiązań.

Poseł Cymański podkreśla, że opozycja bezpodstawnie łączy proponowane zmiany w prawie z kwestią wydania około 70 mln zł na niedoszłe "wybory kopertowe" - za organizację których odpowiadał minister aktywów państwowych Jacek Sasin. - Mówią też o zakupach środków ochrony osobistej przez Ministerstwo Zdrowia, wskazując tu jakieś powiązania. To niesprawiedliwe i niesłuszne - podkreśla poseł PiS. - Tu nie ma żadnego drugiego dna ani niecnych intencji. Przecież to, że w jakiś sposób zostaliśmy oszukani na tych zakupach środków ochrony osobistej to nie jest niczyja wina, po

prostu pojawił się ktoś nieuczciwy, kto chciał na trudnej sytuacji się dorobić. Ale wyobraźmy sobie inną sytuację - mówi Cymański. - W sprawie tych wyborów, które nie doszły do skutku. Proszę sobie wyobrazić, jaki opozycja podniosłaby krzyk, gdyby jednak musiało do nich dojść a rządzący nie

byliby w stanie na czas wydrukować pakietów wyborczych. Dopiero by mieli używanie i obwiniali nas o wszystko, od nieudolności zaczynając. Mówię to po to, by pokazać, że w trudnych czasach potrzebne jest szybkie i sprawne podejmowanie decyzji. I temu właśnie służyć ma ten nowy przepis, by urzędnik działał - zamiast bać się, że za te działania, tak w ciężkich chwilach potrzebne będzie musiał odpowiadać na przykład własnym majątkiem. To powodowałoby, jak mówiłem, całkowity paraliż decyzyjny. A w pandemii nic gorszego nie mogłoby nas spotkać - kwituje Cymański.

 

 

https://www.dogmatykarnisty.pl/2020/08/przepis-na-doskonala-bezkarnosc-za-naduzycia-wladzy/

Przepis na doskonałą bezkarność za nadużycia władzy: projekt nowelizacji ustawy antycovidowej

przez Dogmaty Karnisty 12 sierpnia 2020

Posłowie zgłosili projekt zmian w spec-ustawie antycovidowej, przewidujący wyłączenie odpowiedzialności karnej za złamanie dowolnych przepisów, jeśli celem sprawcy było przeciwdziałanie COVID-19.

To w praktyce przepis na bezkarność władzy politycznej i to bezkarność absolutną. Pozwoli wyłączyć odpowiedzialność karną przedstawicieli władzy za już dokonane i przyszłe nadużycia władzy, związane np. z organizacją wyborów korespondencyjnych czy nielegalnym wydatkowaniem środków publicznych.

Przyjrzyjmy się po kolei poszczególnym fragmentom art. 10d, który ma znaleźć się w ustawie z 2.03.2020 o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Projekt wpłynął do Sejmu jako druk nr 539, a proponowany przepis głosi:

Art. 10d. Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione.

Druk sejmowy nr 539, Sejm IX kadencji

1. “W celu przeciwdziałania COVID-19”

Jedna z najważniejszych przesłanek, opisująca intencje sprawcy. Nie chodzi o realne działania obiektywnie przyczyniające się do zmniejszenia zagrożenia epidemicznego, lecz o sam cel przeciwdziałania koronawirusowi za sprawą takich działań.

Dla karnisty jest to jasne: przesłanka wskazująca na cel działania sprawcy oznacza, że nie trzeba ustalać realnego wpływu podjętych przez sprawcę działań na przeciwdziałanie COVID-19. Wystarczy ustalenie, że taki cel chciał osiągnąć sprawca, który łamał przepisy.

2. Pojemny cel działania

Zgodnie z definicją zawartą w ustawie, w której ma znaleźć się nowy art. 10d:

Art. 2 ust. 2 ustawy z 2.03.2020: (…) ilekroć w ustawie jest mowa o “przeciwdziałaniu COVID-19” rozumie się przez to wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków, w tym społeczno–gospodarczych,

choroby, o której mowa w ust. 1 [wywołanej wirusem SARS-CoV-2].

Cel przeciwdziałania COVID-19 oznacza zatem cel polegający na zwalczaniu zakażenia, zapobieganiu rozprzestrzeniania się czy profilaktyce obejmującej wszelkie czynności. Określenie to jest bardzo pojemne i dotyczyć może bardzo różnych zachowań, od nielegalnego zakupu maseczek czy

sprzętu medycznego po drukowanie pakietów wyborczych bez podstawy prawnej.

3. “Narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy”

Określenie to oznacza, że przepis dedykowany jest dla wszystkich podmiotów naruszających jakiekolwiek przepisy. Nie chodzi więc wyłącznie o odpowiedzialność urzędników państwowych, ministrów czy prezesów spółek.

Mowa tu także o “obowiązujących” przepisach, a więc tych obowiązujących w czasie popełniania danego nadużycia – ich naruszenie ma zostać usprawiedliwione za sprawą nowego art. 10d.

Umiejscowienie przepisu w spec-ustawie niczego w tym zakresie nie zmienia, gdyż staje się on częścią porządku prawnego, a dotyczy generalnego wyłączenia przestępności czynu w rozumieniu przepisów prawa karnego (“Nie popełnia przestępstwa…”).

Projekt ma więc dotyczyć wszystkich osób, nie wyłączając tych, które na własną rękę będą starały się przeciwdziałać covidowi, np. w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa siłą wyrzucą z autobusu pasażera, który zdjął maseczkę. A to już staje się groźne, bo potencjalnie może

służyć do usprawiedliwiania zachowań niezwiązanych z epidemią.

4. Rozszerzenie bezkarności

Szerokie działanie nowego art. 10d wynika też z analizy porównawczej, opartej na już obowiązującym art. 10c ustawy z 2.03.2020. To podobny, wprowadzony wcześniej “wytrych” służący do zniesienia przestępności poczynań władzy politycznej.

Mówi on, że nie popełnia przestępstwa określonego w art. 231 k.k. [nadużycie władzy] lub art. 296 k.k. [działanie na szkodę podmiotu gospodarczego],

kto w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, nabywając towary lub usługi niezbędne dla zwalczania tej choroby zakaźnej, narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące w tym zakresie przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, zaś bez

dopuszczenia się tych naruszeń nabycie tych towarów lub usług nie mogłoby zostać zrealizowane albo byłoby istotnie zagrożone.

Jak widać, wyłączenia odpowiedzialności ograniczają się tu do podmiotów “naruszających obowiązki służbowe lub obowiązujące w tym zakresie przepisy”. Czyli mowa jest wyłącznie o przepisach należących zakresowo do jakichś obowiązków służbowych, a nie o wszelkie możliwe naruszenia prawa.

Projektowany art. 10d ma więc w tym kontekście usprawiedliwić każde bezprawie.

5. “Jeżeli działa w interesie społecznym”

Jest to tak ogólna klauzula, że da się nią uzasadnić bardzo wiele nadużyć prawa. Przykładowo, Policja tłumiąca obywatelskie protesty czy przekraczająca przepisy w związku z zatrzymaniem działa przecież w interesie społecznym. Bo jest Policją, bo jest formacją dbającą o porządek społeczny. Proste?

Ogólna klauzula interesu społecznego jako znamię kontratypu – przy założeniu prawidłowego stosowania prawa – pozwala na rozumne wyważenie roli interesu społecznego, w związku z określonym działaniem tej czy innej osoby dopuszczającej się pogwałcenia przepisów. Wiele zależy jednak w tym wypadku od nastawienia i rzetelności organu stosującego prawo, np. prokuratury zarządzanej przez danego ministra.

Zauważmy też, że każdy kontratyp ma służyć do rozwiązania konfliktu dóbr prawnych w kierunku społecznie opłacalnym. Nietrudno dojść do wniosku, że społecznie opłacalne może być już samo w sobie działanie w celu zapobiegania epidemii COVID-19, co pozwoli łatwo rozprawić się z oceną społecznej opłacalności naruszenia przepisów (np. lepiej naruszyć prawo i zakupić nieprzydatne do niczego maseczki, niż w ogóle nic nie robić).

Tak ogólne przesłanki prowadzą do ryzyka manipulowania przepisem bez szans na racjonalną kontrolę procesową danego rozstrzygnięcia.

6. “Bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione”

To najbardziej absurdalny fragment projektowanego art. 10d. Równie dobrze można by tu napisać, że nie popełnia przestępstwa ten, kto je popełnia.

Zwróćmy uwagę, że nie ma tu mowy o klasycznej klauzuli subsydiarności – jeżeli celu nie dało się osiągnąć w inny sposób, jeżeli niebezpieczeństwa nie dało się uchylić na innej drodze itp. Mowa jest za to o tym, że dane działanie nie byłoby możliwe bez naruszania przepisów lub że byłoby ono

utrudnione bez złamania prawa.

Z prawnego punktu widzenia określenie to nie ma sensu: można twierdzić, że dane działanie zawsze będzie możliwe bez naruszenia przepisów – wystarczy po prostu przestrzegać prawa… W tym ujęciu projektowany przepis byłby więc całkowicie pusty.

Z drugiej strony można jednak powiedzieć, że określone działanie – naruszające wszak przepisy – nie było możliwe, jeśli nie naruszyło się tych właśnie przepisów. To jakieś wewnętrzne zapętlenie, na mocy którego wszystko da się uzasadnić – przesłanka spełniona jest przez sam fakt dopuszczenia się przez sprawcę naruszenia prawa.

7. Czego w art. 10d nie ma

Przede wszystkim przepis nie zawiera klauzuli proporcjonalności, przykładowo takiej jak w przepisie o stanie wyższej konieczności z art. 26 k.k., mówiącym o proporcji dobra prawnego, które jest ratowane, względem dobra prawnego, które jest poświęcane.

Posłowie proponują więc stworzenie kontratypu bez możliwości ekscesu – przepisu, który usprawiedliwi naruszenie każdego dobra prawnego.

To bardzo groźny pomysł. Czasami przecież nawet pozbawienie kogoś życia może być usprawiedliwione interesem społecznym; na tym przecież polega klasyczna obrona konieczna przed zamachowcem, tylko że kodeksowa, klasyczna obrona konieczna musi być podjęta w granicach sił i środków proporcjonalnych do niebezpieczeństwa zamachu. Artykuł 10d takiej proporcjonalności nie wymaga…

Wnioski

Nie da się więc ocenić omawianego przepisu inaczej jak w kategoriach kolejnego, legislacyjnego skandalu.

Nie może być tak, że władza polityczna uchwala sobie przepis wyłączający odpowiedzialność karną tej władzy politycznej za czyny już popełnione przez tę właśnie władzę. Projektodawcy napisali to zresztą wprost w uzasadnieniu projektu: na mocy art. 4 k.k. – jako ustawa względniejsza – nowy

art. 10d miałby się stosować do naruszeń prawa z przeszłości…

Taka legalizacja nadużyć prawa “w majestacie prawa” nie będzie korzystać z ochrony prawnej państwa praworządnego, o którym mowa w polskiej Konstytucji.

DOKLEJAM bo osiagnęłam limit dobowy:

 

CZARNA LISTA POSŁÓW w Polskim Sejmie – wychodzi na jaw KTO JEST KIM!


Pod projektem ustawy wprowadzającej BEZKARNOŚĆ władzy podpisali się wymienieni poniżej Posłowie:

„Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniamy panią poseł Annę Milczanowską.

(-) Waldemar Andzel; (-) Jan Krzysztof Ardanowski; (-) Ryszard Bartosik; (-) Barbara Bartuś; (-) Joanna Borowiak; (-) Waldemar Buda; (-) Lidia Burzyńska; (-) Kazimierz Choma; (-) Przemysław Czarnecki; (-) Anita Czerwińska; (-) Zbigniew Dolata; (-) Przemysław Drabek; (-) Jan Duda; (-) Jarosław Gonciarz; (-) Czesław Hoc; (-) Zbigniew Grzegorz Hoffmann; (-) Piotr Kaleta; (-) Henryk Kowalczyk; (-) Krzysztof Janusz Kozik; (-) Leonard Krasulski; (-) Jacek Kurzępa; (-) Anna Kwiecień; (-) Krzysztof Lipiec; (-) Grzegorz Lorek; (-) Jerzy Małecki; (-) Marek Matuszewski; (-) Anna Milczanowska; (-) Jan Mosiński; (-) Kazimierz Moskal; (-) Teresa Pamuła; (-) Bolesław Piecha; (-) Elżbieta Płonka; (-) Marcin Porzucek; (-) Paweł Rychlik; (-) Sławomir Skwarek; (-) Kazimierz Smoliński; (-) Agnieszka Soin; (-) Marek Suski; (-) Krzysztof Szulowski; (-) Ewa Szymańska; (-) Adam Śnieżek; (-) Krzysztof Tchórzewski; (-) Ryszard Terlecki; (-) Sylwester Tułajew; (-) Grzegorz Wojciechowski; (-) Grzegorz Adam Woźniak; (-) Tomasz Zieliński.”

Zródło:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki9ka.nsf/0/890A246E6C0414FAC12585C200360017/%24File/539.pdf

Polecam tez opinię:

Skandaliczna ustawa w Sejmie! Oni naprawdę chcą TO zrobić! || NCzasTV